Strony
„Mam ręce dwie, obejmę się…”
(Marta Szopka)
Każdy z nas codziennie zadaje sobie pytania o nasze życie. Zarówno
skąd pochodzimy, dlaczego jest tyle zła w nas, dlaczego sprawiamy sobie tyle
przykrości, jaki jest nasz cel? Pomimo iż zdajemy sobie sprawę z naszych zadań
i zakresów obowiązków, wciąż czujemy niedosyt i brak odpowiedzi na nurtujące
nas pytania. Wciąż czujemy się niezaspokojeni w obliczu odpowiedzi na nasze
„wewnętrzne” zagadki istnienia, dlatego każdy z nas próbuje odpowiedzieć na
nie, na swój indywidualny sposób. Czy udaje się uzyskać
satysfakcjonujące nas odpowiedzi? Niestety nie. Każdy z nas jest wyjątkowy i
dla każdego będzie ona inna. Poprzez wieki ludzie szukali odpowiedzi, co jest
sensem naszego życia, poczynając od starożytnych filozofów, poprzez
współczesnych nam artystów: malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy, przedstawiając
nurtujące nas bóle egzystencji na płótnie, w kamieniu czy za pomocą książki.
Nawet kiedy obierzemy sobie konkretne cele w naszym życiu, nie jesteśmy tak
naprawdę pewni, czy dokonaliśmy dobrego wyboru. A przecież właśnie pasmem
wyborów jest nasze życie. Najłatwiej rzucić się w wir odpowiedzi i rozwiązań
nie zastanawiając się nad nimi, nie specjalnie wyszukując dla siebie możliwie
dobrej opcji. Dlaczego? Gdyż tak żyje się łatwiej. Próbujemy oszukać samych
siebie, próbujemy nie udzielać sobie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, gdyż
poszukując odpowiedzi przeżywamy wewnętrzny ból i cierpienie. Szukamy
odpowiedzi na zewnątrz siebie, odwołując się do zaistniałego porządku w świecie,
tak naprawdę sztucznie stworzonego przez człowieka, do religii, gdzie często
tam, gdzie nie można udzielić odpowiedzi, pozostaje nam wiara.
Nie wszystkich jednakże, to
zaspokaja. Są wciąż tacy, którzy poszukują. Indywidualnie wybierają się w nieznane
nam przestrzenie świadomości, by odnaleźć siebie. Czy znajdują? Zapewne. Być
może każdy obiera sobie tę jedną jedyną drogę, którą uważa za sobie najbliższą
bądź najlepszą. Na pewno nie jest to droga dla wszystkich. Tu każdy musi wkroczyć
nią sam. Większość ludzi obawia się owego złowieszczo brzmiącego słowa „sam”.
Każdy z nas boi się tego, ucieka w tłum, byle by nie zostać samemu ze sobą, sam
na sam ze swoimi myślami. Przychodzą do nas wówczas myśli nostalgiczne,
egzystencjalne, okrutne, melancholijne, puste. Nie chcemy zostać sami.
Podejmujemy wszelkie próby walki z samotnością, jak choćby spotkania ze
znajomymi, zabawy, praca. Nikt nie chce zostać sam. Choćby na krótki czas.
Samotność kojarzymy z nudą, stratą czasu.
Ale czy takie „puste”
uzupełnianie sobie czasu, nie jest tymczasową próbą rozwiązania problemu? Nasze
myśli, ciche, uśpione, potajemnie skryte w głębokich czeluściach nas samych,
prędzej czy później ujrzą światło zewnętrzne. Będą żądały odpowiedzi.
Oczywiście, można je oszukiwać, tylko czy damy sobie radę tak długo je w sobie
tłumić? Bez alternatywy rozwiązania? Można uciekać, ale można również wyjść
temu na przekór. Polubić siebie, swoją egzystencję, swoje myśli, swoje
spojrzenie na otaczający nas świat. Adam Mickiewicz w wierszu Do samotności przedstawia nam nie tylko
optymistyczną, ale pełną kunsztu możliwość odpoczynku wewnętrznego, pośród
codziennych problemów, codziennych rozterek. Dziś większość z nas, by zagłuszyć
swoje wewnętrzne ja, szuka siebie w tłumie, na portalach internetowych,
oglądając TV, słuchając muzyki, niemalże przy każdej wykonywanej przez nas
pracy. Nie tylko nie chcemy pozostać sami, ale nawet nie pozwalamy, by nasze
myśli mogły się jakoś wydostać, by mogły się nam jawić, byśmy mogli poczuć
siebie. Odetchnąć z ulgą. Spróbować udzielić sobie odpowiedzi. Jest to
niewiarygodne trudne, gdy jesteśmy świadomi, jakim niewielkim jesteśmy
organizmem w otaczającym wszechświecie. Możliwych rozwiązań jest dużo, od
starożytności poszukiwali ich filozofowie: Sokrates szukał tego w nas samych,
Platon w ideach, Pascal dał nam możliwości wyboru, Kartezjusz uświadomił o
myśli, Kant o obowiązku. Możliwości jest wiele, od nas tak naprawdę zależy jaką
drogę obejmiemy, która jest dla nas możliwie dobra. Albo: możliwe jak najlepsza
[pozostawiam to Pani decyzji].
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2012
(17)
-
▼
października
(16)
- Słów kilka o projekcie
- „Zabić drozda – książka ponadczasowa”
- Wyzwanie
- Seneka o krótkości życia. Refleksja.
- Richard Dawkins Bóg urojony
- Persepolis i wizerunek kobiety w Teheranie
- O nadziei. Mimo wszystko
- Oriana Fallaci – recenzje
- Brzytwa Ockhama
- O wpływie globalizacji na państwo narodowe słów ki...
- O uczuciu zwanym miłością
- „Mam ręce dwie, obejmę się…”
- „Każdy kwiatek woła: weź mnie do kościoła!”
- Etyka dziś
- Etyka
- Bóg kontra bóg, czyli o wierze
-
▼
października
(16)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
0 komentarze:
Prześlij komentarz