Strony
Brzytwa Ockhama
(Aleksander Ziemny)
Zarys historyczny
Kontekst,
w którym należy omówić pojęcie Brzytwy Ockhama w średniowieczu, to przede
wszystkim problem o status istnienia powszechników[1]
czy też pojęć ogólnych. Scholastyczna interpretacja zainspirowana była głównie
Arystotelesem i jego interpretatorami, przyjmowała umiarkowany realizm –
doktryna ta była oficjalnym stanowiskiem Kościoła rzymskokatolickiego i na
takich założeniach były budowane dogmaty. Tendencje nominalistyczne występowały
już od XI wieku, jednakże dopiero w XIV wieku za sprawą Wilhelma Ockhama nurt
ten przerodził się w poważną krytykę scholastycznego realizmu[2].
Ockham,
który włączył się w niekończący spór o uniwersalia, jako pierwszy sprecyzował
pojęcie ekonomii myślenia w odniesieniu do wyznawanego przez siebie skrajnego
nominalizmu – głoszącego, że żadne pojęcia ogólne (idee) per se nie istnieją realnie, a są to jedynie nazwy ogólne[3]
(gatunkowe) – wyodrębnienie tej kategorii nazw pochodzi od Arystotelesa,
jednakże dużą zasługą Ockhama jest właśnie nominalistyczne potraktowanie pojęć
– nie jako istniejących: bytów, w bytach lub w umysłach (nominalizm
umiarkowany), lecz jako kategorii językowych.
Radykalny
nominalizm Ockhamowski był w ciągłej opozycji do realistycznego podejścia
scholastyków, którzy twierdzili, iż pojęcia ogólne odpowiadają realnym
kategoriom ontologicznym – tzn., że pojęcie Człowiek
oznacza pewną realnie istniejącą idee człowieka
w ogóle, różnego od człowieka jednostkowego (w Platońskiej wersji skrajnego
realizmu zakładano istnienie zupełnie niezależne przedmiotów ogólnych, w
umiarkowanej – Arystotelesowskiej – istnienie przedmiotów ogólnych wewnątrz bytów
jednostkowych[4]).
Za
Richardem Heinzmannem, podaję pojęcie brzytwy sformułowane przez Wilhelma
Ockhama:
Bez konieczności nie należy zakładać wielości. Na darmo dzieje się za pośrednictwem
wielości to, co może dokonać się przez mniejszą ilość.[5]
Z owej
właśnie zasady metodologicznej wynikała Ockhamowska krytyka realnego istnienia
powszechników, jak zostało wcześniej zasygnalizowane: przyjmował on, że terminy
(nazwy) ogólne oznaczają nie rzeczy ogólne, istniejące, ale indywidua – w takim
ujęciu nazwa Człowiek nie jest
kategorią ontologiczną, lecz językową, oznaczającą, w tym wypadku, gatunek
ludzki, do którego kwalifikuje się każdy jednostkowy byt, nazywany człowiekiem.
Oprócz
nominalizmu i metody Ockhama, również jego intuicjonizm i sceptycyzm okazały
się silnym bodźcem dla rozwoju nauk (Kołakowski akcentuje znaczenie
ockhamowskiej filozofii dla późniejszego rozwoju pozytywizmu oraz
neopozytywizmu, które to doktryny przyjąwszy skrajną, ockhamowską, wersję nominalizmu
oraz zasadę ekonomii myślenia, odrzucały terminy metafizyczne – w tym
religijne, uznawane za nieposiadające odniesienia przedmiotowego[6])
oraz bardzo krytycznej recepcji teologii scholastycznej. Sceptycyzm Ockhama
przejawiał się głównie wobec dogmatyki, metafizyki i teologii katolickiej –
zakwestionował szczególnie klasyczną Arystotelesowską zasadę przyczynowości
(zakładającą pierwszą przyczynę), w połączeniu z jego intuicjonizmem, który
można scharakteryzować jako bardzo wczesna postać empiryzmu, doprowadziły w
filozofii ockhamowskiej do całkowitego odrzucenia rozumowej, racjonalistycznej,
teologii scholastycznej na rzecz fideizmu – przyjmował dogmaty wyłącznie na wiarę,
bez prób dowodzenia ich[7].
Poznanie intuicjonistyczne polega zasadniczo na poznaniu rzeczywistości zarówno
zmysłowo, jak i intelektualnie, a poznaniu temu podlegają wyłącznie przedmioty
jednostkowe (abstrakcja ma miejsce jako swego rodzaju generalizacja językowa,
ale nic ponadto)[8].
Te
rozważania nadały szczególnego rodzaju legitymizacje dla zapoczątkowania
empirycznych badań naukowych, które miały abstrahować od istnienia bytów
idealnych (współcześnie teza ta jest co najmniej dyskusyjna, ale w średniowieczu
pozwoliło to na powolne odżycie badań empirycznych). Ponadto Ockham dał
badaczom użyteczne narzędzie metodologiczne w postaci swojej Brzytwy, która do
dziś jest w sposób mniej, lub bardziej świadomy, wykorzystywana do krytycznej
analizy nowych hipotez naukowych.
Znaczenie Brzytwy Ockhama w
naukach przyrodniczych
Brzytwa
Ockhama ma dwa zasadnicze sformułowania: z historycznego punktu widzenia,
samemu Ockhamowi, służyła do oddzielenia prawd wiary, od prawd empirycznych i
wyeliminowaniu pojęć ogólnych, uznanych przez niego za nierealne, co zostało
poruszone wcześniej. Bardziej współczesną interpretację można sformułować jako:
nie twórz nowych czynników (szerokie
rozumienie czynników - zależne do
jakiej dziedziny nauki zasada zostanie odniesiona) jeżeli nie istnieje taka potrzeba, a jeżeli już, to udowodnij najpierw
ich potrzebę. Ta druga, bardzo luźna, interpretacja zdaje się być przydatna
dla rozważenia poniższych problemów.
Ockhamowska
zasada ekonomii myślenia współcześnie służy jako jedno z narzędzi krytycznych w
naukach przyrodniczych – nie należy jej uznawać za metodę niezawodną. W
historii nauki, z kontekstu różnych odkryć naukowych da się wywnioskować, że
była używana nader często przy odrzucaniu nowych odkryć, wydawałoby się zbyt
pochopnie. W tym duchu warto rozważyć stosunkowo ciekawe wykorzystanie tej
zasady.
Interesująco
przedstawia się interpretacja XIX. wiecznego postulatu o istnieniu eteru (jako
ośrodka w którym rozchodzić by się miały fale elektromagnetyczne, a przede
wszystkim szczególny ich rodzaj: światło) z perspektywy Brzytwy Ockhama. W
tamtym okresie dominującym przekonaniem w fizyce było, iż światło jest
wyłącznie falą, natomiast z ówczesnej wiedzy wynikało, iż każda fala do
rozchodzenia wymaga pewnego ośrodka materialnego. W celu wyjaśnienia
rozchodzenia się fal świetlnych powstała zatem hipoteza eteru (definitywnie
odrzucona dopiero w XX. wieku dzięki sformułowaniu szczególnej teorii
względności Einsteina) – w skrócie teoria eteru przyjmowała, że przestrzeń we
Wszechświecie wypełniona jest pewnym specyficznym, sprężystym rodzajem materii
(eterem), w którym miały rozchodzić się fale elektromagnetyczne takie jak
światło – miało to niezwykle poważne implikacje, ponieważ wynikało z tej teorii,
iż we Wszechświecie istnieje pewien absolutny układ odniesienia, względem
którego wszelkie zjawiska we wszechświecie można badać. W 1881r. fizyk Albert
Michelson oraz chemik Edward Morley, opracowali niezwykły eksperyment[9],
który w założeniu miał potwierdzić teorię eteru – okazało się coś absolutnie
odwrotnego. Z przeprowadzonego eksperymentu wynikało, iż taki absolutny ośrodek
materialny nie może istnieć. Mimo tego odkrycia hipotezę eteru utrzymywano i
próbowano przeformułować aby odpowiadała doświadczeniu. Jednym z powodów nie
odrzucania koncepcji eteru był brak alternatywnego wyjaśnienia, które byłoby w
stanie wytłumaczyć falową naturę światła[10]
(teoria korpuskularna była dla ówczesnych fizyków niezwykle egzotyczna, teoria
korpuskularno-falowa została sformułowana dopiero w latach 20. XX. wieku, a
fizyka inna niż Newtonowska była nie do pomyślenia)[11].
Zakończenie
Brzytwa Ockhama w nominalistycznej refleksji w
okresie średniowiecza, była narzędziem niezwykle użytecznym, pozwalającym w rozsądny
sposób uzasadnić nominalistyczny punkt zapatrywania na powszechniki.
Przeformułowana w współcześnie spełniała już inne funkcje, bardziej w tle i
implicite zawarte w rozważaniach nad odkryciami naukowymi, ale nadal dawała się
dostrzec jako taka metoda, która podtrzymywała zdrowy sceptycyzm naukowy.
W drugiej połowie XX. wieku, wraz z szybkim
rozwojem elektroniki, powstaniem komputerów, Ockhamowska brzytwa znalazła swoją
niezwykle istotną niszę jako nieformalna zasada, wspomagająca tworzenie
programów oraz zapewniająca im prostotę i jest z powodzeniem wykorzystywana w
praktyce programistycznej do dzisiaj.
Bibliografia:
1. Murawski,
Roman (1995). Filozofia matematyki
(ss. 165, 166). Wydawnictwo PWN.
2. Kołakowski,
Leszek (2009). Filozofia pozytywistyczna (ss.
20). Wydawnictwo PWN.
3. Heinzmann,
Richard (1999). Filozofia średniowieczna,
przeł. Piotr Domański (ss. 242, 244-245). Wydawnictwo Antyk.
4. Kotarbiński,
Tadeusz (1985), Spór o uniwersalia [w:]
Wykłady z dziejów logiki (ss. 52, 56).
Wydawnictwo PWN.
5. Tatarkiewicz,
Władysław (2009). Historia filozofii
tom I (ss. 338, 341). Wydawnictwo PWN.
6. Bryson,
Bill Krótka Historia prawie wszystkiego,
roz. „8. Wszechświat Einsteina”
[1]
Murawski, Roman (1995). Filozofia
matematyki (ss. 165). Wydawnictwo PWN.
[2]
Kołakowski, Leszek (2009). Filozofia
pozytywistyczna (ss. 20). Wydawnictwo PWN.
[3] Murawski,
Roman (1995). Filozofia matematyki
(ss. 166). Wydawnictwo PWN.
[4]
Kotarbiński, Tadeusz (1985), Spór o
uniwersalia [w:] Wykłady z dziejów
logiki (ss. 52). Wydawnictwo PWN.
[5] Heinzmann,
Richard (1999). Filozofia średniowieczna,
przeł. Piotr Domański (ss. 242). Wydawnictwo Antyk.
[6]
Kołakowski, Leszek (2009). Filozofia
pozytywistyczna (ss. 20). Wydawnictwo PWN.
[7]
Tatarkiewicz, Władysław (2009). Historia
filozofii tom I (ss. 338, 341). Wydawnictwo PWN.
[8]
Heinzmann, Richard (1999). Filozofia
średniowieczna, przeł. Piotr Domański (ss. 244-245). Wydawnictwo Antyk.
[10]
Bryson, Bill Krótka Historia prawie
wszystkiego, roz. „8. Wszechświat Einsteina”
[11] Jest
to dosyć swobodna interpretacja historii tego odkrycia, a wykorzystanie Brzytwy
Ockhama jest wyłącznie jednym z powodów tak długiego utrzymywania hipotezy
eteru przez fizyków. Dla pełniejszego obrazu należałoby się odnieść do Struktury rewolucji naukowych T. Kuhna
oraz falsyfikacjonizmu Popperowskiego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2012
(17)
-
▼
października
(16)
- Słów kilka o projekcie
- „Zabić drozda – książka ponadczasowa”
- Wyzwanie
- Seneka o krótkości życia. Refleksja.
- Richard Dawkins Bóg urojony
- Persepolis i wizerunek kobiety w Teheranie
- O nadziei. Mimo wszystko
- Oriana Fallaci – recenzje
- Brzytwa Ockhama
- O wpływie globalizacji na państwo narodowe słów ki...
- O uczuciu zwanym miłością
- „Mam ręce dwie, obejmę się…”
- „Każdy kwiatek woła: weź mnie do kościoła!”
- Etyka dziś
- Etyka
- Bóg kontra bóg, czyli o wierze
-
▼
października
(16)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
0 komentarze:
Prześlij komentarz